niedziela, 2 lutego 2014

#24 Czy te pszczoły muszą tak kąsać?

Odcinek Dwudziesty Czwarty
w którym zakładamy pasiekę i żądlą nas pszczoły

Spotkaliśmy się, zaskakująco, w naszym magazynie, już w lepszych humorach niż ostatnio, bo pomiędzy naszymi spotkaniami Ania naprawiła tę nieszczęsną maszynę.

Poza tym założyła wstępną pasiekę i pozbierała kreozot z pieców koksowniczych, który zajął pięć dużych skrzyń. Trzeba będzie coś z tym zrobić.

Obejrzeliśmy rzeczy, które póki co zostały zebrane od pszczół. Mamy już pięćdziesiąt dwa jedwabne propolisy, ale potrzebujemy ich ponad cztery razy więcej... eh, trochę to jeszcze potrwa.

Ania pokazała nam jeszcze maszynę do robienia kolorowego szkła. Okazało się, że proces ten jest dużo bardziej skomplikowany, niż nam się początkowo wydawało - potrzebne jest jakieś płynne szkło - o którym oczywiście nic nam nie wiadomo, łącznie z tym, skąd je pozyskać.

Wyszliśmy do naszych uli zobaczyć, jak sprawują się pszczoły. Pokręciliśmy się trochę przy nich, zebraliśmy rzeczy, które do tej pory zrobiły. Oczywiście nas pożądliły okrutnie, ale bez poświęcenia nic nie zdobędziemy. Pasieki mieliśmy rozstawione w różnych biomach, żeby móc korzystać z rozmaitych typów pszczół, więc trochę biegania nam to zajęło.

Przy okazji powrotu do domu w celu przejścia przez teleport na bagna Ania pokazała nam 'śmietnik pszczół'. Tajemnicza maszynka po włączeniu wysysała pszczoły ze skrzynki i wrzucała je do lawy. Brrrr... byłoby nam ich może żal, gdyby nas tak nie kąsały!

Na bagnach Ania pokazała nam, gdzie dokładnie planuje postawić Instytut... zapadła noc, więc wróciliśmy do domu się przespać.

zobacz ten odcinek



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza