sobota, 18 stycznia 2014

#22 AniaPG jest z siebie dumna!!!

Odcinek Dwudziesty Drugi
w którym nareszcie możemy robić kolej

Spotkaliśmy się w magazynie, jak to już mamy w zwyczaju i zeszliśmy na dół, gdzie powstała już zautomatyzowana hala produkująca stal i koks. Ania była z siebie niesamowicie dumna, gdyż w końcu prawie nic nie musimy robić przy naszych piecach, a one działają sobie same. Same też umieszczają wszystko w odpowiednich skrzynkach.

Wróciliśmy na górę w poszukiwaniu wagoników z kotwicami, ponieważ musimy je podłączyć do naszej maszyny drążącej tunel, żeby mogła działać z dala od domu. Wzięliśmy więc ze sobą jeden, przy okazji biorąc jeszcze zwykłe wagoniki ze skrzyniami, które będą tworzyły balast dla naszej maszyny, a także zbierały materiały, które wyrzuca podczas wiercenia. Zabraliśmy jeszcze trochę torów, tak na wszelki wypadek gdyby już się kończyły.

Poszliśmy jeszcze zobaczyć nowe brodawki Ani, które rosły sobie w małej jaskini pod ziemią (hodujemy je hurtowo w celach zarobkowych). Przed wyjściem do wioski przespaliśmy się jeszcze szybko - nawet prowadząc tak aktywny tryb życia nie można zapomnieć o odpowiednim odpoczynku.

Nasi wieśniacy się nie rozmnożyli, ale mimo to chętnie siedzą w domku schadzek. Józef chodził jakiś przygnębiony (pewnie ktoś capnął mu jego czerwonego kwiatka, z którym wcześniej chodził).

Dotarliśmy w końcu do naszej maszyny, która stała smętnie w tunelu bez paliwa. Coś nam nie wychodziło z łączeniem kolejnych wagoników ze sobą i odjechały nam trochę, po czym musieliśmy przepchnąć je ręcznie z powrotem... ale jakoś się udało i stworzyliśmy dość specyficzny skład kolejowy.

Wróciliśmy do domku i pożegnaliśmy się przy farmie kaktusów. Pomyśleć, że tak niedawno zaczynaliśmy dopiero drążyć nasze drzewo...

zobacz ten odcinek


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza