niedziela, 5 stycznia 2014

#20 Pomocy!!! Nie mam stali!!!

Odcinek Dwudziesty
w którym tworzymy tunele

Spotkaliśmy się klasycznie, w naszym jaśniutkim magazynie. Postanowiliśmy zrobić maszynę do drążenia tuneli, w których puścimy szyny, które Ania pozbierała po okolicznych kopalniach. Potrzebowaliśmy jednak dużo bloków stali, których... nie umieliśmy zrobić. Dostaliśmy jeden w prezencie od Koniczynki, ale ich receptura pozostawała dla nas tajemnicą.

Po zrobieniu maszyny poszliśmy w stronę wioski naszą kolorową drogą. Przy okazji sprawdziliśmy naszą rozmnażarkę wieśniaczą (wieśniacy byli tam jacyś pobici, ale my im nic nie robiliśmy!), po czym udaliśmy się prosto do naszej góry. Ustawiliśmy tory, na torach maszynę... OLBRZYMIĄ maszynę, włożyliśmy do niej głowicę wiertniczą i zatankowaliśmy petrolem. Od razu ruszyła, nie czekając nawet na tory, więc musieliśmy ją zatrzymać...

W końcu wsadziliśmy jej wszystko, co potrzebne i pozwoliliśmy odjechać w iście ślimaczym tempie.

Wyszliśmy z powrotem do wioski (mili wieśniacy z romnażarki przywitali się z nami), a z niej prosto do naszego domku na (w) drzewie. Od razu weszliśmy do magazynu i zajęliśmy się produkcją różnych sztabek do wykonania zapasowej głowicy. Poszliśmy jeszcze szybko po tabliczkę i wróciliśmy do wioski.

Powiesiliśmy drewnianą tabliczkę na domku schadzek, żeby wieśniacy wiedzieli, do czego służy.

Na koniec zobaczyliśmy jeszcze, jak daleko zaszła nasza maszyna wiertnicza (niezbyt daleko) i pożegnaliśmy się z Anią w naszej górze.

zobacz ten odcinek



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza