niedziela, 12 stycznia 2014

#21 Poznajcie Józefa ;)

Odcinek Dwudziesty Pierwszy
w którym robimy wielkie piece hutnicze

Spotkaliśmy się tym razem w wiosce, gdzie okazało się, że Ania musiała wymienić drzwi w domku schadzek, gdyż wieśniacy nie wiedzieli, jak posługiwać się poprzednimi. W końcu mogli teraz otwierać drzwi i jakoś tak chętniej kręcili się w okolicy.

Pojawił nam się... golem! Cichy, powolny obrońca spokoju w wiosce, przechadzał się majestatycznie i patrzył na nas jak na robaki. Nazywa się Józef i bardzo miło, że do nas dołączył.

Dowiedzieliśmy się jak możemy pozyskać stal. Potrzebujemy pieców hutniczych, w których będziemy mogli przerabiać żelazo na stalowe sztabki... ale do tego potrzebny jest nam koks, a do tego specjalne piece, a do tego jeszcze specjalna Kotwica...

Będzie sporo żmudnego budowania, ale trzeba się z tym zmierzyć.

Zabraliśmy się więc do roboty, zaczynając od odpowiednich cegieł do budowy piecy koksowniczych. Po ich zrobieniu poszliśmy do specjalnie wydzielonego nowego miejsca i postawiliśmy je na sobie... a one zamieniły się w piec. Dobrze, dobrze.

Potem zabraliśmy się za budowę pieców hutniczych. Po wykonaniu kolejnych specjalnych cegieł ustawiliśmy je niedaleko pieców koksowniczych (żeby już nie musieć biegać) i po załadowaniu ich żelazem i koksem zaczęły obróbkę materiałów.

Wszystko to trwało baaaaaardzo powoli, zarówno tworzenie koksu jak i później stali. Ale cóż zrobić, jeśli to potrzebne...

Na koniec zrobiliśmy kotwicę, która sprawia, że nasze piece spokojnie pracują, kiedy nie ma nas w pobliżu. Ustawiliśmy ją między piecami i już mogliśmy iść robić coś innego w trakcie, gdy nasze piece kontynuowały swoją powolną pracę.

zobacz ten odcinek



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza